Karolina Wilczyńska, Zamarznięte Serca

11/14/2017 05:43:00 pm


Jest prawie połowa Listopada, czy to już pora na świąteczne klimaty? Ja osobiście odkładam to na jak najpóźniejszy okres, ale zostałam niedawno obdarowana pierwszym świątecznym prezentem. Wydawnictwo Czwarta Strona zaskoczyło nas wszystkie pięknymi paczkami z klimatycznymi powieściami polskich autorek. Ja jedną  z nich już sprawdziłam i jest to najnowsza książka Karoliny Wilczyńskiej, której twórczości dotychczas nie znałam. Promocja owej powieści zaczęła się kilka tygodni temu - tajemnicze pudełko, porwane zdjęcie, listy, kwiatek... Aż w końcu dotarła do mnie sama powieść, notabene pięknie wydana.

Zamarznięte Serca to drugi tom z cyklu Rok na Kwiatowej, postanowiłam więc zacząć przygodę z bohaterkami tak jak należy, od pierwszego tomu. Wędrowne Ptaki na tyle mnie urzekły i porwały, że bez żadnej przerwy usiadłam do lektury następnej powieści, a teraz piszę dla Was z wielką przyjemnością recenzję. 


 

ZAMARZNIĘTE SERCA

Karolina Wilczyńska


Wydawnictwo Czwarta Strona




Do nowo wybudowanego bloku na Kwiatowej wprowadzają się pierwsi lokatorzy. Między innymi Malwina, która wraz ze swoja artystyczną duszą wyfruwa w końcu z rodzinnego gniazda,  Liliana, zapracowana i perfekcyjna bizneswoman, nieśmiała i zamknięta w sobie Róża oraz Wioletta - mama na pełen etat, której marzyło się jednak nieco inne życie. Pierwszy tom poświęcony był głównie Malwinie, choć cała historia opowiedziana była z perspektywy każdej z kobiet (historia głównej bohaterki jest najdłuższa). Drugi tom jest natomiast o Lilianie i ja na to właśnie czekałam najbardziej. Wędrowne Ptaki skończyły się tak, że wiadome było iż coś w życiu Liliany się zmieni. I tak jak historia Malwiny była nieco nudnawa, a sama bohaterka bardzo mnie irytowała, tak w Zamarzniętych Sercach spotykamy się z poważniejszym dużo problemem i naprawdę silną i o wiele bardziej dojrzałą bohaterką. 

Do Liliany, która wiedzie uporządkowane życie, odnosi sukcesy i bardzo dobrze jej się żyje z jej planami na przyszłość, niespodziewanie wprowadza się nastoletnia kuzynka. Kobieta jest zmuszona  zmierzyć się ze zbuntowaną dziewczyną, a także własnymi demonami, o których tak bardzo starała się zapomnieć. Musi też nauczyć się dzielić życie i przestrzeń z zależną od niej osobą, która no cóż... niczego nie ułatwia. Kiedy względem jej partnera padają poważne oskarżenia, kobieta stoi przed poważnym problemem i dylematem moralnym. I choć jak zawsze staraj się ze wszystkim poradzić sobie sama, gdyż tak nauczyło ją życie, tak w tym przypadku może liczyć na pomoc sąsiadek. Kobiety zdążyły się już mocno zaprzyjaźnić i zżyć, choć każda z nich jest bardzo, ale to bardzo inna (śmiałam się, że każda ma jakąś inną super moc). 

Kilka słów o narracji. Jest nietypowa. Każda  z bohaterek kieruje swoją historię do nas, czytelniczek. Traktuje nas jak swoją koleżankę, której się zwierza zarówno z błahych problemów, jak i z najmroczniejszych sekretów. Jest przy tym całkowicie sobą, niczego nie udaje i bardzo się otwiera, co pozwala nam na dogłębne poznanie danej bohaterki. W przypadku pierwszego tomu początkowo mnie to drażniło i ciężko było mi się "wgryźć" w tak styl, ale to była chyba wina Malwiny, z którą się nie polubiłam. Natomiast narracja Liliany bardzo przypadła mi do gustu. W ogóle to, co bardzo podziwiam, to umiejętność autorki wczuwania się w postaci i stworzenie czterech zupełnie innych osobowości. Ja osobiście odnalazłam siebie w każdej z mieszkanek ulicy Kwiatowej.  Czemu więc to Lilianę obdarzyłam największą sympatią? Chyba po prostu chciałabym być taka jak ona.

Narracje są mniej więcej o tych samych wydarzeniach, ale z różnej perspektywy i poprzedzone innymi zdarzeniami, z życia konkretnej kobiety. Dzięki temu poznajemy bardziej daną osobę, choć tom nie jest jej konkretnie poświęcony. Dla wielu osób jest to spory minus, ale mnie wyjątkowo to nie nudziło, przynajmniej w tym tomie. Autorka bardzo postarała się żeby fragmenty, które mówią o tych samych wydarzeniach nie były identyczne i gdy trzeba przyśpiesza rozwój wydarzeń, zwracając przy tym uwagę na zupełnie inne aspekty.

W tle wydarzeń jest oczywiście klimat świąt. Każdy na Kwiatowej obchodzi je na swój sposób, ale można też świąt nie obchodzić wcale, tak jak Liliana. Jednakże nawet ona znalazła swój świąteczny mały cud. Cud w postaci Róży, która jest moją drugą ulubioną bohaterką. Czemu? Bo jestem taka jak ona, to właśnie z nią najbardziej się utożsamiam. Dlatego też bardzo jej kibicuję i nie mogę się doczekać kolejnego tomu, wierzę bowiem że to  jej będzie poświęcona trzecia powieść i że również w jej życiu zajdą ważne zmiany. W Zamarzniętych Sercach na sam koniec poznajemy Różę nieco bardziej i wyczuwamy, iż autorka przygotowała dla niej coś wyjątkowego.

Rok na Kwiatowej to bardzo przyjemna, a przede wszystkim niesamowicie refleksyjna seria powieści obyczajowych. Nie tylko o sile przyjaźni, bo choć jest ona ważna i stanowi bardzo duży wątek, to według mnie nie najważniejszy. Zarówno Wędrowne Ptaki jak i Zamarznięte Serca pokazują nam, że każdy z nas boryka się z własnymi problemami na swój sposób. Czasami trzeba rzeczywiście (jak w przypadku Malwiny) sięgnąć dna, dostać porządnie po tyłku, żeby się otrząsnąć i wziąć w garść. Czytamy o tym, jak kilka chwil może odmienić całe nasze życie, jak przeszłość potrafi nas dogonić, gdy najmniej się tego spodziewamy. Widzimy jak prosto jest przywdziać maskę i udawać kogoś, kim się nie jest i jak niezmiernie łatwo wychodzi nam ocenianie innych. Książki są z rodzaju tych, które się same czytają i wywołują uśmiech na twarzy czytelnika, ale tez zmuszają do przeanalizowania wielu spraw w swoim życiu. Być może takich powieści jest w polskiej literaturze na pęczki, być może dla jednych jest to zbyt szablonowe i nieco przewidywalne, ale zdecydowanie polecam dać bohaterkom, a także samej Wilczyńskiej szansę.  Wszystkie kobiety zagwarantują nam lekką, ale przy okazji mądrą lekturę.



Za egzemplarze dziękuje Wydawnictwu Czwarta Strona



You Might Also Like

10 komentarze

  1. Lubię przed świętami sięgać po książki ze świątecznym klimatem. Będę mieć tę pozycję na oku. ;)

    ReplyDelete
  2. Te świąteczne książki są piękna, ale ja z ich czytaniem czekam aż do grudnia :)

    ReplyDelete
  3. Okładki tej serii są bajeczne *.* Mam w planach "Zamarznięte serca" ale dla mnie jest stanowczo za wcześnie na takie klimaty, poczekam do połowy grudnia :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Na szczęście klimat świąteczny w tej książce nie jest aż tak widoczny, właściwie same święta są krótko opisane :)

      Delete
  4. Ja muszę sięgnąć jeszcze po pozostałe tomy :) z tego drugiego tomu odnosłam wrażenie, że Malwina to niezwykle ciekawa osoba, więc może mi w pierwszym tomie bardziej przypadnie to gustu.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mnie niesamowicie irytowała, ale to w sumie chyba było zamierzone. Po prostu musiała się tak zmienic :)

      Delete
  5. Książki tak pięknie wyglądają, że już choćby z tego powodu warto dać im szansę :) Fajnie też że akcja przesuwa się z jednej bohaterki do drugiej. Po kilku tomach jedna i ta sama postać mogłaby się znudzić, a tak czekamy na kolejne przygody kolejnej przyjaciółki. Przypomina mi to polską serię Bezsennik, którą czytałam w podstawówce.

    ReplyDelete
  6. Genialna promocja książki. Muszę nadrobić pierwszy tom i z przyjemnością usiądę do 'Zamarzniętych serc' :)

    ReplyDelete